Mały chłopczyk wraz z tatusiem znaleźli w lesie małego jeżyka. Leżał pod kepką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i poprosił tatusia, żeby zabrali jeżyka do domu. Tata się zgodził, i tak jeżyk zamieszkał u nich. Chłopczyk bardzo dbał o jeżyka, poił go mleczkiem i dawał mu najlepsze owoce. Jeżyk zajadał ze smakiem i nieraz - ku zdziwieniu chłopca - pomrukiwał z zadowoleniem. Na zimę jeżyk - jak przystało na wszystkie porządne jeżyki - zapadł w zimowy sen. A na wiosnę jeżykowi urosły skrzydła, na czole wyrósł róg i odleciał przez niedomknięte okno. Wtedy stało się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie przynieśli z lasu jeżyka, tylko jakieś chuj wie co.

Devious Comments
nie no koncowka mnie po prostu rozwalila
--
Od gwiazd pochodzimy i ku gwiazdom zmierzamy.
Życie jest jedynie podróżą w nieznane.
Dancelot Tokarz Sylab
--
If you want it, come and take it from me
If you think you can, you still don't know me !
przeuroczy epilog
XDDDDDDD
--
whom you have known the longest,
who came first or who cares the most
- it's all about who came and never left.
--
Inhale/Exhale.
Previous Page123Next Page