Mały chłopczyk wraz z tatusiem znaleźli w lesie małego jeżyka. Leżał pod kepką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i poprosił tatusia, żeby zabrali jeżyka do domu. Tata się zgodził, i tak jeżyk zamieszkał u nich. Chłopczyk bardzo dbał o jeżyka, poił go mleczkiem i dawał mu najlepsze owoce. Jeżyk zajadał ze smakiem i nieraz - ku zdziwieniu chłopca - pomrukiwał z zadowoleniem. Na zimę jeżyk - jak przystało na wszystkie porządne jeżyki - zapadł w zimowy sen. A na wiosnę jeżykowi urosły skrzydła, na czole wyrósł róg i odleciał przez niedomknięte okno. Wtedy stało się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie przynieśli z lasu jeżyka, tylko jakieś chuj wie co.

--
.
--
Nosotros los infelices perros andaluces y en algunos casos lobos esteparios no debemos morir somos seres destinados a la vacía inmortalidad
--
- tn.
--
homepage : [link]
DigArt: [link]
you have a very beautiful gallery
specially "Rozpacz oil"
--
the hardest painful that when you realized there is no one can understand your pain
--
"Las cosas estan cambiando, pero nada cambia, y aún así, hay cambios"
--
and I am singing nanana
Previous Page12345...Next Page